Klasyczny żyrandol ma w sobie coś z mądrej literatury i coś z porywającej, dojrzałej muzyki – z czasem nabiera coraz wyraźniejszego charakteru. W dawnych salonach światło żyrandoli towarzyszyło rozmowom, czytaniu, muzyce granej na żywo i długim wieczorom spędzanym razem. Dziś klasyczny żyrandol nadal potrafi stworzyć podobny klimat, choć w zupełnie współczesnym wnętrzu. Smukłe ramiona, abażury, szkło czy delikatne zdobienia dodają mu elegancji, ale bez przesadnej powagi.

To bardzo krzepiąca myśl, że są rzeczy, które się nie starzeją. Książka, obraz, muzyka i światło, przy których po prostu dobrze jest zatrzymać się i odpocząć.

Na zdjęciach klasyczny żyrandol Jovesa.

Klasyka ma tę przewagę, że nie musi gonić za trendami. Dobrze zaprojektowany żyrandol może zmieniać otoczenie, pojawiać się w różnych aranżacjach i wciąż wyglądać naturalnie. Pasuje do wnętrz eleganckich, ale równie dobrze przełamuje minimalistyczną, nowoczesną przestrzeń. W klasycznych formach często najbardziej widać proporcje, rytm i dbałość o detal. W klasyce nie chodzi więc o powrót do przeszłości, lecz o wybór rzeczy, które mimo upływu czasu nadal mają swój spokojny, a jednak widoczny styl.

Mnie nowoczesność po prostu męczy. Ciągły pośpiech, ekrany, powiadomienia, dzwonek telefonu… Lubię usiąść przy oknie i patrzeć, jak zmienia się dzień, jak światło przesuwa się po ścianach i zostawia na nich cienie. W takich chwilach najbardziej doceniam rzeczy spokojne, znajome i zwyczajne. Może dlatego tak dobrze czuję się z klasyką – z lampą, która daje miękkie światło, tworzy nastrój i po prostu dobrze wygląda.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry